Wakacje niestety już dawno się skończyły... Czasy wylegiwania się na słońcu, błogiego nicnierobienia i leniuchowania odeszły w niepamięć. Tak samo jak opisy o wakacjach, które często pojawiały się w naszych komunikatorach.
Powrót do szkolnych ławek nie każdego nastraja optymistycznie. Ciężko zmienić nawyki i zacząć wcześnie wstawać, odrabiać lekcje i prace domowe. Co prawda szkoła to nie tylko nauka, ale kto ją woli od wakacji? Ma to wyraz w dużej ilości opisów o szkole, które pojawiają się w statusach różnych użytkowników. Czekają więc nas szkolne problemy, spotkania ze znajomymi, nowe szalone pomysły oraz szkolne miłości. Nowe zdjęcia z wakacji na naszą-klasę oraz coraz to wymyślniejsze opisy nk.
czwartek, 15 września 2011
środa, 14 września 2011
Opisy pionowe
Poszukując ciekawych opisów na GG warto zastanowić się i pomyśleć nad opisami pionowymi. Dzięki temu, że Gadu-Gadu zwiększyło limit ilości znaków jakie możemy umieścić w naszym opisie, możliwe stało się dodawanie zupełnie innych i lepszych statusów. Opisy pionowe to najczęściej śmieszne obrazki stworzone ze znaków, cyfr oraz liter lub teksty i powiedzonka ułożone w odpowiedni sposób, który czyni je wyjątkowymi. Jest to dobry sposób na wyrażenie swoich myśli, potrzeb i poglądów.
Opisy pionowe, podobnie jak miłosne stają się coraz bardziej popularne. Są fajne, w ciekawy sposób wyrażają nas samych oraz sprawiają, że nasz komunikator przestaje być nudny.
Opisy pionowe, podobnie jak miłosne stają się coraz bardziej popularne. Są fajne, w ciekawy sposób wyrażają nas samych oraz sprawiają, że nasz komunikator przestaje być nudny.
niedziela, 2 sierpnia 2009
sobota, 29 listopada 2008
wtorek, 26 sierpnia 2008
Uśmiechnij się
Śmiech to zdrowie. Naukowcy twierdzą, że przedłuża życie. Likwiduje stres, odpręża, poprawia krwioobieg… Przede wszystkim jest ludzki – potrzeba śmiania się jest we wnętrzu każdego z nas. Od zarania dziejów ludzie opowiadają sobie śmieszne historie, gromadzą się na imprezach i robią sobie nawzajem dowcipy. W opisach na gadu-gadu nie jest inaczej. Można powiedzieć że humor jest w nich wszechobecny.
Co dominuje? Ciężko jednoznacznie określić, ale postawiłbym na krótkie dowcipy. Takie o „twojej starej i twoim starym” to tylko część z nich. Równie popularne są fraszki i gry słowne - krótka poezja potrafi być czasami wyjątkowo trafna. Najbardziej wyróżniają się teksty o płci przeciwnej. Zraniona dziewczyna potrafi naprawdę dopiec chłopakom, których utożsamia ze swoim eks – w końcu wszyscy faceci są (w jej mniemaniu) tacy sami ;).
Innymi śmiesznymi opisami są rozwinięcia skrótów, o których wcześniej wspominałem. Ciekawa sprawa – wymyślać wiele znaczeń, mając podane tylko kilka liter. Poza tym jeśli chce się zażartować, można to zrobić pisząc dowcipy obcojęzyczne. Po angielsku, francusku i niemiecku niektóre „dżołki” brzmią dużo lepiej niż w naszym języku.
Na wstępie wspomniałem o imprezach. Dobre poczucie humoru to podstawowy warunek uczestnictwa. Ludzie nawet na zaproszeniach zamiast pisać „weź strój wieczorowy”, wolą „weź ze sobą poczucie humoru”. Ponadto jeśli użytkownicy gadu-gadu składają w swoim opisie życzenia urodzinowe lub imieninowe, nie sposób by nie zagościł tam jakiś humorystyczny akcent.
Podsumowując – śmiej się, człowieku! Humor jest wszechobecny.
Co dominuje? Ciężko jednoznacznie określić, ale postawiłbym na krótkie dowcipy. Takie o „twojej starej i twoim starym” to tylko część z nich. Równie popularne są fraszki i gry słowne - krótka poezja potrafi być czasami wyjątkowo trafna. Najbardziej wyróżniają się teksty o płci przeciwnej. Zraniona dziewczyna potrafi naprawdę dopiec chłopakom, których utożsamia ze swoim eks – w końcu wszyscy faceci są (w jej mniemaniu) tacy sami ;).
Innymi śmiesznymi opisami są rozwinięcia skrótów, o których wcześniej wspominałem. Ciekawa sprawa – wymyślać wiele znaczeń, mając podane tylko kilka liter. Poza tym jeśli chce się zażartować, można to zrobić pisząc dowcipy obcojęzyczne. Po angielsku, francusku i niemiecku niektóre „dżołki” brzmią dużo lepiej niż w naszym języku.
Na wstępie wspomniałem o imprezach. Dobre poczucie humoru to podstawowy warunek uczestnictwa. Ludzie nawet na zaproszeniach zamiast pisać „weź strój wieczorowy”, wolą „weź ze sobą poczucie humoru”. Ponadto jeśli użytkownicy gadu-gadu składają w swoim opisie życzenia urodzinowe lub imieninowe, nie sposób by nie zagościł tam jakiś humorystyczny akcent.
Podsumowując – śmiej się, człowieku! Humor jest wszechobecny.
niedziela, 10 sierpnia 2008
Opisy i nasza-klasa
Na nasza-klasa.pl, najpopularniejszym obecnie portalu społecznościowym w Polsce prace w ulepszaniu treści i funkcjonalności trwają cały czas. Jednym z ewoluujących składników portalu jest funkcja „Aktywni znajomi”. Na czym ona polega? Otóż na tym, że możemy dokładnie wiedzieć, kto z naszych znajomych przebywa w danej chwili na stronie. Ponadto można szybko wysłać danej osobie wiadomość, bez potrzeby szukania jej w znajomych. Wystarczająca innowacja? Dla wszystkich, którzy pomyśleli „nie” napiszę teraz o ostatnim ulepszeniu z początku wakacji, czyli o opisach.
Jest jak na gadu-gadu – imię i nazwisko a zaraz pod spodem opis. Specjalnie zwlekałem z napisaniem artykułu, by dać sobie czas na obserwacje zjawiska. Po miesiącu myślę, że można wydać dość jednoznaczną ocenę opisom na nasza-klasa.pl.
Po pierwsze – mała popularność. Opisów używa niewiele osób, najwyżej dwie-trzy na dziesięć zalogowanych. Podejrzewam, że użytkownikom wystarczy po prostu wiedza o osobach online. Rzadziej korzysta się z funkcji wysyłania wiadomości, w przeciwieństwie do gadu-gadu, a więc opisy nie są tak chętnie umieszczane. Po drugie – wtórność. Jeśli ludzie umieszczają opis na portalu, najczęściej jest on kopią opisu na gadu-gadu. Czy to opis komentujący sportowe wydarzenie typu Olimpiada w Pekinie, czy życzenia urodzinowe (nasza-klasa.pl ma bardzo ciekawy system przypominania o urodzinach znajomych), czy zatrwożone wołania uczniów o dłuższe wakacje i krótszy rok szkolny, jednym słowem to samo co na komunikatorze. Jeśli już się zdarzy coś co nie jest kopią z gg, najczęściej nie ma polotu i nie zwraca uwagi.
Oceniłem tylko korzystanie z funkcji. Nie mogę nie pochwalić ekipy portalu, bo pomysł sam w sobie jest bardzo dobry. Przecież wszelkie możliwości wyrażania siebie są jak najbardziej potrzebne w naszym zwariowanym świecie. Poza tym jest to zawsze dodatkowa forma komunikacji.
Jest jak na gadu-gadu – imię i nazwisko a zaraz pod spodem opis. Specjalnie zwlekałem z napisaniem artykułu, by dać sobie czas na obserwacje zjawiska. Po miesiącu myślę, że można wydać dość jednoznaczną ocenę opisom na nasza-klasa.pl.
Po pierwsze – mała popularność. Opisów używa niewiele osób, najwyżej dwie-trzy na dziesięć zalogowanych. Podejrzewam, że użytkownikom wystarczy po prostu wiedza o osobach online. Rzadziej korzysta się z funkcji wysyłania wiadomości, w przeciwieństwie do gadu-gadu, a więc opisy nie są tak chętnie umieszczane. Po drugie – wtórność. Jeśli ludzie umieszczają opis na portalu, najczęściej jest on kopią opisu na gadu-gadu. Czy to opis komentujący sportowe wydarzenie typu Olimpiada w Pekinie, czy życzenia urodzinowe (nasza-klasa.pl ma bardzo ciekawy system przypominania o urodzinach znajomych), czy zatrwożone wołania uczniów o dłuższe wakacje i krótszy rok szkolny, jednym słowem to samo co na komunikatorze. Jeśli już się zdarzy coś co nie jest kopią z gg, najczęściej nie ma polotu i nie zwraca uwagi.
Oceniłem tylko korzystanie z funkcji. Nie mogę nie pochwalić ekipy portalu, bo pomysł sam w sobie jest bardzo dobry. Przecież wszelkie możliwości wyrażania siebie są jak najbardziej potrzebne w naszym zwariowanym świecie. Poza tym jest to zawsze dodatkowa forma komunikacji.
niedziela, 6 lipca 2008
Twoja Stara i Twój Stary
TWOJA STARA – fenomen także na gadu-gadu
„Twój stary i twoja stara” są teraz na topie. Coś, co zdaje się być najprymitywniejszą formą obrażania, stało się najśmieszniejszym i najbardziej popularnym typem opisów na gadu-gadu. Zaraz, czy zatem komunikator służy do obrażania? Należałoby dokładnie wytłumaczyć ten swoisty fenomen. Jedni mówią, że przybył z Ameryki (słynącej nota bene z rozmaitych slangów), ja jednak wolę uprzeć się, że i u nas był równie wcześnie co w Nowym Świecie.
Obrażanie rodziców to poważna obelga. Najczęściej nikt ich nie zna, a robi to tylko po to by rozwścieczyć i/lub upokorzyć oponenta. Wiedzą o tym nawet małe dzieci, dlatego z „twoją starą i twoim starym” można było spotkać się już w szkołach. Jednak obecna forma dużo odbiega od pierwowzoru. Ludzie zamiast rzucać się na siebie z pięściami, zarzucają się nawzajem tekstami o „swoich starych” najczęściej przy akompaniamencie ogólnego śmiechu. Teksty – zwłaszcza te wymyślane w początkowej fazie popularności – są na tyle wyrafinowane, że poruszają nawet najbardziej ponurych osobników. Nikt już nie bierze tego za obelgę, po prostu ludzie traktują to jako dobry dowcip. Ile przecież można opowiadać kawały o blondynkach.
Twoich starych nie mogło zabraknąć na gadu-gadu. Użytkownicy wchłaniają wszystko co fajne i modne jak gąbki. Jednak nasz fenomen zaczyna powoli umierać. Nikt już nie jest w stanie wymyślić naprawdę innowacyjnego tekstu. Dowcipy można jeszcze jakoś modyfikować, „twojej starej i twojego starego” już nie za bardzo. Powiadają: Wszystko co dobre ma w końcu swój koniec. Z drugiej strony na pewno pojawi się coś nowego, więc nie ma co się martwić o brak rozrywki w przyszłości.
„Twój stary i twoja stara” są teraz na topie. Coś, co zdaje się być najprymitywniejszą formą obrażania, stało się najśmieszniejszym i najbardziej popularnym typem opisów na gadu-gadu. Zaraz, czy zatem komunikator służy do obrażania? Należałoby dokładnie wytłumaczyć ten swoisty fenomen. Jedni mówią, że przybył z Ameryki (słynącej nota bene z rozmaitych slangów), ja jednak wolę uprzeć się, że i u nas był równie wcześnie co w Nowym Świecie.
Obrażanie rodziców to poważna obelga. Najczęściej nikt ich nie zna, a robi to tylko po to by rozwścieczyć i/lub upokorzyć oponenta. Wiedzą o tym nawet małe dzieci, dlatego z „twoją starą i twoim starym” można było spotkać się już w szkołach. Jednak obecna forma dużo odbiega od pierwowzoru. Ludzie zamiast rzucać się na siebie z pięściami, zarzucają się nawzajem tekstami o „swoich starych” najczęściej przy akompaniamencie ogólnego śmiechu. Teksty – zwłaszcza te wymyślane w początkowej fazie popularności – są na tyle wyrafinowane, że poruszają nawet najbardziej ponurych osobników. Nikt już nie bierze tego za obelgę, po prostu ludzie traktują to jako dobry dowcip. Ile przecież można opowiadać kawały o blondynkach.
Twoich starych nie mogło zabraknąć na gadu-gadu. Użytkownicy wchłaniają wszystko co fajne i modne jak gąbki. Jednak nasz fenomen zaczyna powoli umierać. Nikt już nie jest w stanie wymyślić naprawdę innowacyjnego tekstu. Dowcipy można jeszcze jakoś modyfikować, „twojej starej i twojego starego” już nie za bardzo. Powiadają: Wszystko co dobre ma w końcu swój koniec. Z drugiej strony na pewno pojawi się coś nowego, więc nie ma co się martwić o brak rozrywki w przyszłości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)